Polodowcowe jeziora, wzgórza Hobbitów i szampańska woda Napoleona – Wielkopolski Park Narodowy vol. 1

Wielkopolska kojarzy się głównie z nizzinnym krajobrazem. Łąki, lasy i jednorodna równina. A tu, w samym sercu województwa znajduje się krajobraz zgoła odmienny. Liczne wzniesienia, rynnowe jeziora będące pozostałością po ostatnim zlodowaceniu, mini wąwozy. To wszystko znajdziecie w Wielkopolskim Parku Narodowym, który odkrywaliśmy razem z dziećmi w ostatnim czasie.

Zwiedzanie warto podzielić sobie na dwa razy, chyba że ktoś wyrusza na dłuższą wyprawę. Ja jednak mając na uwadze moją małą turystkę, wydłużyłam sobie tą przyjemność.

Poniżej przedstawiam Wam mapkę naszego szlaku. Szliśmy z punktu:

Osowa Góra – Głaz W. Zamoyskiego – Studnia Napoleona – daw. stacja Osowa Góra – Głaz Wodziczki – Szwedzkie Góry – Głaz F. Jaśkowiaka – trasą pomarańczową dookoła Poznania z powrotem do parkingu koło wieży Osowa Góra

całość trasy ok 9km.

Zaczęliśmy od miejscowości w okolicy Mosiny – Pożegowa. Tutaj mieliśmy na względzie wejście na wieżę widokowa z której rozpościera się wspaniały widok na całość Parku oraz wejście na szlak.

Jadąc tutaj warto zaparkować na dość sporym parkingu właściwie pod samą wieżą. Dojazd jest dość utrudniony ponieważ jak to w polskich warunkach bywa, oznakowanie pozostawia wiele do życzenia. Jeśli już dotrzecie do tego miejsca to na uwagę zasługują:

  • wieża widokowa
  • pięknie zadbane uliczki spacerowe, które wręcz zachęcają do rodzinnego wyjścia, uprawiania sportów itd.
  • Mini plaża na której w ciepłe dni można zapewne zażywać kąpieli słonecznych.

Samo jeziorko w Pożegowie jest sztucznym jeziorem, powstałym w pozostałościach po tutejszym wydobyciu gliny. Od 2013 roku przystosowano ten zbiornik wodny pod kąpielisko publiczne. Widok z góry jest cudowny. Woda ma turkusowy kolor, a całość robi naprawdę przyjemne wrażenie.

Jednak to dopiero początek. Główny nasz cel jest jeszcze przed nami. Ścisły teren Parku rozpoczyna się po przejściu przez drogę. Nie jest to jakoś szczególnie oznakowane dojście do tego miejsca więc trzeba zdać się na intuicję.

Idzie się najpierw koło kilku zabudowań, wchodząc potem już na ścieżkę w las. Po lewej stronie stoi szlakowskaz, możemy się dzięki niemu zorientować w odległościach jakie mamy przed sobą. Po prawej natomiast znajduje się parking oraz strefa edukacyjna dla dzieci. Idealne miejsce na szkolne wycieczki.

Nie są to odległości nie do przejścia, ale mierząc siły na zamiary tym razem nie dotarliśmy do Zamku na Jeziorze Góreckim oraz do Muzeum Przyrodniczego. Te atrakcje jeszcze przed nami.

W niedalekiej odległości od wejścia na szlak znajduje się pierwsza porządna i ciekawa atrakcja. Jest nią Studnia Napoleona. Według legendy, raz w roku woda ze studni zamienia się w szampana. Ma to ponoć związek z wojskami Napoleona, jak i z samym legendarnym dowódcą, który zmierzając na czele swoich wojsk we wschodnim kierunku, zatrzymał się w Pożegowie przy tej studni by wypocząć, po trudach podróży. Ile w tym prawdy do dzisiaj nie wiadomo, ale takie historie ubarwiają zdecydowanie odkrywanie miejsc na szlaku. Więcej o legendzie znajdziecie poniżej, klikając w link. Możecie tu przeczytać całość legendy.

Idziemy dalej.

W pewnym momencie, po przejściu niecałego kilometr, dochodzimy do rozwidlenia dróg. Mamy tutaj miejsce na odpoczynek i zaplanowanie dalszej podróży.

Jak to bywa na prawdziwej wycieczce, najważniejsze to zjeść dobry posiłek, bo droga wyciąga siły.

Naszym, celem jest kolejne legendarne miejsce. Szwedzkie góry. Kolejna pozostałość po wojennej historii Polski? Może i tak, choć datowanie wzniesień nazywanych Szwedzkimi Górami jest dużo starsze. Mimo, że przypominają mały Hobbiton, jest to zespół wzniesień, pośród których znaleziono liczne pozostałości z czasów średniowiecznego osadnictwa. Prawdopodobnie, istniała tu warowna mała osada, a kilkaset lat później tą samą funkcje spełniały dla szwedzkich najeźdźców w czasie Potopu Szwedzkiego. Dzisiaj przypominają małe wzgórza rodem z Tolkiena. Wejście na nie jest zabronione, a podziwiać należy z platformy widokowej, jaka zbudowana jest tuż obok.

Wszędzie rozmieszczone są edukacyjne tablice, które pokazują nam przekrój fauny i flory w parku. Nam udało się spotkać kilka ciekawych okazów, choć głównie były to ropuchy paskówki. Gatunek chroniony właśnie na terenie WPN.

Poza ropuchami występują tu zaskrońce, padalce, jaszczurki zwinki, jelonki rogacze, koziorogi dębosze i wiele innych zwierząt, które podlegają ochronie. My jednak nie znaleźliśmy już więcej okazów. Być może było to spowodowane wczesną porą roku – odwiedzaliśmy Park z marcu, choć prawdopodobniej powodem były niestety miliony pytań od najmłodszej turystki, która w tak wylewny sposób interesowała się wszystkim co popadnie, że nie było mowy o obserwacji przyrody.

Wielkopolski Park Narodowy jest bardzo ciekawym miejscem, ze względu na ochronę krajobrazu jezior polodowcowych. Stworzono tu 18 terenów ścisłej ochrony w tym:

  • Jezioro Górecke
  • Jezioro Budzyńskie
  • Jezioro Skrzynka
  • Jezioro Kociołek

Są to jeziora rynnowe, o charakterystycznym podłużnym kształcie. Do samych jezior nie doszliśmy. Spowodowane to było głównie dość podmokłym terenem wokół, jak i troską o dalszą drogę w suchym ubraniu.

Wielkopolski Park Narodowy to przede wszystkim nasza dziewicza, wielkopolska natura. Znajdziemy tu ciszę i spokój, choć jest to również teren atrakcyjny dla biegaczy, rowerzystów jak i miłośników nordic walking. Tak czy inaczej, warto tu przyjechać dla pobycia z naturą i odkrycia czegoś nowego. My odkryliśmy, że to nie tylko ścieżki w lesie. To spory kawałek historii naszego kraju/

W pigułce:

  • Wejście do parku jest darmowe
  • Na terenie parku funkcjonuje kilka szlaków turystyczny pieszych i rowerowych, choć nie są one idealnie opisane. Zbaczając w „boczne uliczki” można się pogubić
  • Można zorganizować tu wycieczki szkolne, ognisko i imprezy plenerowe – dobre zaplecze w postaci wiat, stolików i palenisk + parking
  • Parking od strony Pożegowa jest darmowy
  • Bardzo dobrze opisane ścieżki edukacyjne, liczne plansze z charakterystyką roślin i zwierząt
  • Dobre „szlakowskazy” na początku szlaku i po środku przy rozwidleniach
  • Spokój i cisza w tygodniu. W weekend niestety miejsce zapełnia się spacerowiczami i ciężej o chwilę obcowania z naturą

Podaję Wam link do bezpośredniej strony Wielkopolskiego Parku Narodowego. Znajdziecie tutaj dużo informacji o historii, florze i faunie, ale też można pobrać mapkę parku, co przydatne będzie przy dłuższej wędrówce.

6 uwag do wpisu “Polodowcowe jeziora, wzgórza Hobbitów i szampańska woda Napoleona – Wielkopolski Park Narodowy vol. 1

    • Jak najbardziej! Cały park narodowy jest przystosowany pod rowery. Zarówno te „zwykle” jak i crossowe. Serdecznie zachęcam bo można wtedy cały objechać. Na stronie Parku są rozpisane szlaki rowerowe dokładnie

      Polubienie

      • Dziwne. W każdym bądź razie nie jest wogole respektowany ani przestrzegany przez samych strażników Parku. Normalnie wszyscy jeżdżą tam rowerami więc może jest cofnięty ten zakaz. Nigdzie nie było też znaków zakaz jazdy rowerem a wręcz są szlaki rowerowe. Ale może jak zwykle paraliż informacyjny panuje

        Polubienie

Dodaj komentarz